Kremówka i Jezioro
I tak minął kolejny dobry dzień…
Chcę napisać coś na szybko, nie mam żadnych przemyśleń. Jutro będę mieć wystarczająco dużo czasu, aby nadrobić tych kilka dni, w których się nie odzywałam.
Po prostu jest dobrze. Ze wszystkim dookoła mnie. No może chodzę trochę niewyspana, ale warto, patrząc na to jak dobrze się czuję.
Mężczyzno z Grota Roweckiego - dziękuję.
To w dużej mierze też jego zasługa. Fajnie mieć go obok siebie, od czasu do czasu gdzieś wyskoczyć, poszaleć, poodwalać. Zjeść kremówkę, wykąpać się w jeziorze.
Te dwa dni były niesamowicie zabawne i przyjemne u jego boku. I dziękuję za dostawę wody na działkę, i za kurczaka od babci PHO (oby nam jej nie zamknęli).
Jutro odniosę się do reszty spraw, które wydarzyły się w ostatnich dniach.
Jest dobrze. Słońce zaszło, mogę chwalić.
Komentarze
Prześlij komentarz