Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2024

Love, love, love…

puść sobie tą playlistę w tle, do czytania   Miłość. Czym właściwie jest miłość?  Chyba każdy inaczej ją postrzega. Każdy inaczej ją okazuje. Często zdarza się tak, że kochamy niewłaściwe osoby. Albo, że nasza miłość jest nieodwzajemniona. To również spotkało mnie. Kilka lat temu myślałam, że kogoś pokochałam. Płakałam za nim, gdy nasze drogi się rozchodziły, ale nigdy nie przyznałam mu się do tych uczuć. A z biegiem czasu wiem, że to wcale nie była miłość, bo kilka lat później poznałam kogoś, o kim bym nie pomyślała, że obdarzę go tym uczuciem. Silnym, cholernie bolącym, ale również momentami bardzo pięknym uczuciem.  Był starszy, zajęty. Już od początku brzmi żałośnie. Ale pokazał mi najpiękniejszy świat. Poznałam go w najmniej oczekiwanym momencie. Najgorszym czasie w moim życiu, gdy wyglądałam najgorzej, gdy relacje z ojcem były złe, gdy moja była przyjaciółka zabrała mi chłopaka, którego myślałam, że na tamten czas kochałam. Straciłam ich oboje, straciłam zaufanie. C...

Nigdy tego nie zrozumie

Obraz
  I w końcu… nie odpisał na moją ostatnią wiadomość, a ja nie wysłałam kolejnej. Po prostu zniknęliśmy ze swoich światów.  Chciałam znaleźć odpowiedź, ale teraz zdaję sobie sprawę, że już nie mam o co pytać.  Ponieważ gdy patrzę w przeszłość, każdy szczegół był właściwie odpowiedzią.  Nie wiem już czego chce. Myślałam, że chcę jego, ale już nie jestem tego pewna. Wszystkie te rzeczy, które mi powiedział… Nie wiem w co powinnam wierzyć. A jedyna rzecz o której teraz myślę, to to, że nie wiem jak długo jeszcze będę umiała w tym trwać.  Ktoś kiedyś powiedział: “Jeśli chcesz czegoś bardzo mocno - puść to wolno. Jeśli wróci do Ciebie - będzie Twoje na zawsze, a jeśli nie - nigdy Twoje nie było.” Naprawdę mam nadzieję, że do mnie wróci, ale myślę, że to się już chyba nigdy nie wydarzy.  Nigdy nie pozwól, aby ktoś był Twoim priorytetem, kiedy Ty jesteś dla kogoś tylko opcją.  Nie uzależniaj swojego szczęścia od obecności innej osoby, bo gdy ona zniknie, Twoje...

Tony smutku pisane w liście

List do G. Pamiętaj, że uwielbiałam Cię nad życie, i myślę że nigdy nie przestanę. Zawsze będę o Tobie myśleć, życzyć Ci dobrze, byłeś dużą częścią mojego życia przez długi czas, i jest mi przykro, że już nie znaczę dla Ciebie tyle co znaczyłam kiedyś. Widzę, że się pogrążam, że stałam się dla Ciebie wstydem i ciężarem, ale mimo to dziękuję Ci za każde dobre chwile spędzone razem, za wszystko co przeżyliśmy.   Nie mogę trwać przy Tobie jeśli mnie nie chcesz czy dłużej nie potrzebujesz. Uwielbiam Twój uśmiech, Twoja obecność, Twoją uwagę, Twoje żarty i będzie mi tego brakować, będę za tym wszystkim cholernie tęsknić. Żałuję, że najprawdopodobniej nie zabiorę tych klapek do twojej nowej ciężarówki, że nie zwiedzę z Tobą nowego miejsca, że nie zjem z Tobą chińczyka, że nie zaśpiewamy razem żadnej z naszych piosenek, że nie poleżymy na plaży, że nie poczuje Twoich ust, dotyku, że nie usłyszę od Ciebie “Myszko”… Jest tyle rzeczy, które chciałabym jeszcze z Tobą przeżyć. Tyle miejsc odwi...

Uratujcie mnie

Usunelam, rozmowę na Messenger, WhatsApp, numer… nie będę tam wchodzic, czytać. Nie potrafiłam tego zrobić bo zawsze wracałam do dobrych rozmów z nim, wspólnych zdjęć. Muszę zacząć żyć bez niego. On wcale nie chce mi pomóc, głupio wierzę, że jest inaczej. Nie mam siły, chyba próbuje się ratować. Nie wiem czy się jutro odezwie, czy się zainteresuje, że zniknęłam. Myślę, że nie, nie zauważy. 

Mam dość

  Wiesz, że go nie ma?   Cały dzień czekam, aż się do mnie odezwie.    Sprawdzam co chwilę telefon w poszukiwaniu powiadomienia od niego. Od kilku dni czekam na “dobranoc” z jego strony. Nie śpię dobrze. Po prostu jest źle i tyle.  Z godziny na godzinę utwierdzam się w tym, że zabawił się, wziął mnie w momencie kiedy sobie o mnie przypomniał, a teraz go nie ma. Wziął ode mnie całe dobro, bo nie uzyskał go z innego źródła. A teraz tak po prostu, z łatwością mnie odrzucił od siebie. Z dnia na dzień zapomniał, nie zainteresował się niczym. Po prostu nic. Czuję się potraktowana jak nikt, kto mógłby być ważny. Potraktował mnie jak nic nie wartą osobę i nie umiem dziś zmienić zdania. Nie chce mu nawet tego próbować wybaczyć.  W ciągu tych 3,5 roku, mieliśmy tylko dwa dni, gdzie się nie odezwaliśmy do siebie nawet słowem. Dziś chyba będzie trzeci taki dzień.  I walczę ze sobą, aby nie napisać do niego. Nie mogę kolejny raz pokazać mu, że to ja przegram. Nie m...

Nienawidzę Was i siebie

  Co jest moją słabością?   Że jestem wrażliwą osobą. Łatwo mnie zranić i łatwo przychodzi mi płacz.  Dlatego teraz płaczę, pisząc to wszystko co czuję.  Bo czuję się beznadziejna. Wczorajszy dzień dosadnie pokazał mi, że jestem nic nie warta dla niego, że ma na mnie wyjebane i w sumie to mogę sobie po prostu już iść, a on nawet nie zauważy. Odnoszę wrażenie, że nie interesuje go nic co jest związane ze mną, a ja nawet nie chcę sobie już wmawiać, że jest inaczej. I nie chcę go dłużej tłumaczyć, że nie ma czasu. On ma mnie w dupie i muszę to zrozumieć.  Pokazał mi przez kilka dni coś cudownego, co różni się totalnie od tego, co pokazuje mi wczoraj czy dzisiaj. I cholernie mnie to teraz boli. Bo czuję się tak, że gdy było źle z nią to przyszedł do mnie. Wziął co potrzebował, uwagę, czułość, dbałość o niego, towarzystwo, przyjemność. Wziął tyle ile chciał i poszedł. Po prostu. A teraz, gdy jest tam dobrze, to ja poszłam w odstawkę. Jestem jego chwilową zabawką, któ...