przepraszam
czuję się okropnie samotna, znów, od jakiś dwóch tygodni, chyba ponownie przerasta mnie wszystko, nie radzę sobie sama ze sobą i znów szukam ucieczki, aby nie czuć się jak gówno. przepraszam, że cię przytłaczam, ale jesteś jednym z małej ilości powodów mojej radości dlatego tak błagam żałośnie o twoją uwagę. potrzebuje ciągłej uwagi i zainteresowania ludzi wokół mnie, aby nie czuć się osamotniona, a nadal nikt nie zapyta jak się czuję i co u mnie. po prostu jest mi ciężko. źle mi z myślą, że ktoś w tej chwili spełnia moje marzenia u twojego boku, kto na to nie zasługuje i o ciebie nie walczy. źle mi z tym, że ja zamiast być ucieczką od twojej codzienności, znów staje się powodem do twojej ucieczki. przepraszam. przepraszam i spróbuję nie truć ci dupy na resztę wyjazdu. chociaż zżera mnie to od środka. bardzo bym chciała cię już przytulić. mam wrażenie, że po prostu najzwyczajniej w świecie ciągle tęsknię za tobą. przez mój wyjazd i przez twój. że ten dzień, który mieliśmy ostatni...