6 stycznia
hej
nie czuję się najlepiej, a nawet mogłabym powiedzieć, że czuję się fatalnie.
gorączka mnie pokonała, a jutro czeka mnie praca, która psychicznie mnie jeszcze dobije.
cały dzień walczyłam ze złamanym sercem, tak bardzo próbuje oswoić się z tym uczuciem.
chciałabym się od tego uwolnić, od tej relacji, od niego, ale boję się go stracić. boję się wstać rano i nie mieć od niego wiadomości, nie radzę sobie gdy nie wiem co on robi. tu nie chodzi o kontrolę nad nim, ale gdy wiem co u niego to jestem spokojna. odnajduje spokój w nim, gdy on jest, gdy jest między nami dobrze.
a już od dawna nie jest dobrze. są tylko pojedyncze dni, które przypominają mi o tym jak kiedyś było.
tak bardzo tęsknię za tym gdy kiedyś się o mnie martwił. gdy pytał o najdrobniejsze rzeczy, gdy czułam się wyjątkowa.
a dziś nawet nie przejął się moim samopoczuciem. cholernie ciężko żyć ze świadomością, że osoba, którą kochasz nie myśli o tobie. nie martwi się, nie stara i nie robi nic, aby polepszyć twój dzień.
boję się odciąć bo stracę osobę którą kocham, bo stracę poczucie bezpieczeństwa, bo stracę szczęście.
boję się, ale bardzo tego chce.
Komentarze
Prześlij komentarz